ING Allow Me: uprawnienia w bankowości dla firm
Koncepcja, dzięki której firma sama i bez obaw ustawia w bankowości internetowej, kto może zlecać i zatwierdzać przelewy.
Dwa projekty finansowe, w których odwróciłem kolejność: najpierw cel użytkownika, potem jego dane, a zamiast formularza rozmowa.
Kokos.pl to platforma pożyczek społecznościowych z dwiema głównymi ścieżkami: wzięciem pożyczki i inwestowaniem. Użytkownicy mówili, że obie są zbyt skomplikowane. Platforma chciała zbierać dane klienta jak najwcześniej, zanim ten w ogóle zdecydował, czy chce się zarejestrować.
Jako część zespołu agencji przekonałem klienta do przestawienia kolejności zadań na cele użytkownika: dostać pożyczkę albo zainwestować. Nowy przepływ pozwalał wpisać kwotę i kilka parametrów i od razu zobaczyć oferty. Rejestracja przestała być warunkiem wejścia i stała się środkiem do celu. Odpowiadałem za model procesu, szkice koncepcji i walidację prototypu.
Pytanie brzmiało: co, jeśli finansowe przesłuchanie zastąpimy rozmową? Wniosek kredytowy prowadził doradca, który zaczynał od pytania o plany użytkownika zamiast od pól formularza. Odpowiadałem za przepływy wniosku kredytowego i prototypy nowych stron docelowych.
Język procedur i kolejność wygodna dla instytucji odstraszają ludzi od decyzji, które i tak chcą podjąć. W obu projektach wygrała kolejność zgodna z celem użytkownika. To ten sam wątek co w ING Allow Me.
To wczesny przykład myślenia o rozmowie jako interfejsie w finansach, kilka lat zanim modele językowe zrobiły z niej standard. Dla jasności: Morizon to był zaprojektowany przepływ rozmowy, a nie system AI.
Oba projekty powstały, gdy pracowałem jako freelancer, orientacyjnie między 2012 a 2020 rokiem. Przy Kokos.pl pracowałem w zespole agencji. Oba rozwiązania weszły do produkcji i działały u klientów; nie wiem, jak długo.
Pytania o: Morizon i Kokos.pl — rozmowa zamiast przesłuchania w produktach finansowych